ATOM Trefl SopotAZS BiałystokBank BPS Muszynianka Fakro MuszynaBKS Aluprof Bielsko-BiałaImpel Gwardia WrocławKPSK Stal MielecKS Pałac BydgoszczOrganika Budowlani ŁódźPTPS-PilaTAURON MKS Dąbrowa Górnicza
OK
 

"Panie swojego losu"

(Gazeta Współczesna/09.03.2010, autor:Miłosz Karbowski)

Można narzekać, snuć podejrzenia albo pokazać Polsce, że Ptonar Zeto Astwa zasługuje na fazę play off PlusLigi.

"Trener akademiczek Wiesław Czaja, choć zirytowany rozstrzygnięciami 17. kolejki, mówił w niedzielę: Trzeba to załatwić własnymi rękami i wygrać w Pile". Na drastycznej obniżce formy MKS-u Dąbrowa Górnicza skorzystał Centrostal Bydgoszcz, a porażka Budowlanych Łódź w Mielcu uzupełniła pechowy zestaw wyników. Spadliśmy na 9. miejsce, ale wciąż wszystko zależy od nas.

Tak, mniej więcej, brzmi teoria spiskowa": Kto chce jechać do Białegostoku na play off. Nie widać chętnych... Daleko, zimno... Białystok w ogóle nie jest lubiany w Polsce. Siatkarki, które odeszły, ze względu na niezałatwione sprawy z klubem, zrobią wszystko, by go pogrążyć.

Teraz poważniej. Dlaczego białostoczanki mogą czuć żal. Pierwsza sprawa, to wspomniane wyniki. MKS Dąbrowa Górnicza, po kilku dobrych lub bardzo dobrych meczach w Pile obrywa 1:3, w tym w dwóch setach do 8 i 13. Tydzień później, w równie kiepskim stylu ponosi klęskę u siebie z Centrostalem Bydgoszcz. Nasi bezpośredni rywale przejechali się po dąbrowiankach gładko jak po niemieckiej autostradzie.

- Po meczu w Pile padły nawet głosy, że został "sprzedany". Ktoś, kto tak mówi powinien 15 razy się wcześniej zastanowić, zanim kogoś obrazi! - mówi Katarzyna Walawender, przyjmująca MKS-u, wcześniej zawodniczka Pronaru Zeto Astwa AZS.

- Nigdy nie brałam udziału w sprzedanym meczu i nie dostałam takiej propozycji. Ale ludzie lubią plotkować o "układach", tak jak o cudzych romansach - dodaje siatkarka.

Po porażce w Pile, zawodniczkom MKS-u zagrożono obcięciem pensji. - Nie każdy potrafi znieść taką presję, a Bydgoszcz akurat zagrała z nami świetnie. Każdy zespół ma słabszy moment w sezonie. Nam przytrafił się teraz - mówi Walawender. - Cała hala śpiewała trenerowi Kawce, że chce jego odejścia. To nie jest przyjemne. Ja kompletnie nie zastanawiam się nad tym, jak nasze wyniki wpływają na dół tabeli. Skupiam się na nas i tym, co się z nami dzieje, a mamy problem z formą i psychiką.

Niestety, także siatkarki Budowlanych, w Mielcu zagrały jakby od tygodnia myślały już o fazie play off. Pamiętajmyj ednak, że łodzianki, tak jak MKS, miały o niebo mniejszą motywację do walki niż ich rywale. Poza tym, gdyby nasz AZS sam zwyciężył np. mecz z Centrostalem u siebie za trzy punkty (a miał ku temu znakomitą sposobność), dziś myślelibyśmy nie o udziale w fazie play off, ale o pozycji z jakiej wystartujemy do walki o wysokie lokaty.

 

Więcej w "Gazecie Współczesnej"


<< powrót

Reklama

Reklamuj się tutaj!

 

Newsletter

Najświeższe informacje codziennie
wprost na Twoją skrzynkę pocztową.
Wpisz swój e-mail poniżej i kliknij OK.
plus